• Wpisów: 8
  • Średnio co: 217 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 23:11
  • Licznik odwiedzin: 1 798 / 1957 dni
 
magiclullabay
 
-Czemu? Co się stało?- Szybko zapytałam.
- To koniec. Już nic z tego nie będzie.
-Ale co się stało?
Mikołaj opowiedział mi wszystko. Chciał się z nią umówić, ale ona spanikowała i odpisała mu, że woli go jako przyjaciela. Nie miałam pojęcia  jak go pocieszać. Na dodatek miałam ogromny problem, ponieważ Natka nie wiedziała, że ja z nim w ogóle  piszę… Bałam się, że gdy się dowie, to będzie bardzo zła.

Kilka dni później
-Jak długo podoba Ci się Łukasz?- zapytał Mikołaj.
-Już od pewnego czasu. Ponad rok.
-Jak ktoś Ci się może przez rok podobać?
-No wiesz nie podobał mi się tylko on przez ten czas..
-A kto jeszcze?
-Nie powiem Ci.. :P
-Powiedz, proszę  :)
-Może jutro. Na razie już idę. Pa
-Papa.
Gdy zeszłam z gg zaczęłam się zastanawiać, co ja robię, przecież nie powiem mu, kto mi się kiedyś podobał… Jak zwykle muszę się załatwić.  Jutro w końcu coś mu muszę odpowiedzieć. Kurde, tylko co?

Następnego dnia
Mary powiedziała mi, że jej podoba się Paweł. Ustaliłyśmy, że jeśli ja zagadam do Łukasza, to ona porozmawia z Pawłem. Właśnie była długa przerwa- moja ostatnia szansa by dziś z nim pogadać. Weszłyśmy z Mary do ich klasy. Oczywiście on też tam był. Na razie rozmawiałyśmy z jego koleżankami. Mary cały czas mi mówiła, bym do niego podeszła. Jednak strasznie się bałam. Nagle jego kolega, tak jakby o wszystkim wiedział, zaczął odliczać, patrząc się w moją stronę 10… 9… 8… … 2… 1... Zadzwonił dzwonek. Od razu wybiegłam z jego klasy. Byłam bardzo zła. Moje serce strasznie mocno biło. Weszłyśmy do mojej klasy. Po około 5 minutach pani z biologii zwolniła mnie, Mary i Olkę i poszłyśmy na konkurs. Gdy wróciłyśmy okazało się, że nasza i Łukasza klasa już skończyły lekcje. Olka poszła  do Natki, Łucji i Klaudii, a ja z Mary do klasy, gdzie był Mikołaj i Paweł.
-Cześć.- Powiedziałyśmy.
-Siemka.- Odpowiedział Mikołaj
-Hej.-Odparł Paweł.
Chłopcy właśnie rysowali  po tablicy. Jak zwykle się wygłupiali. Później przez długi czas rozmawialiśmy.  Powiedziałam Mikołajowi, żebyśmy zostawili Mary i Pawła samych, że oni muszą pogadać. Szybko wyszliśmy. Za drzwiami powiedziałam Mikołajowi, że Paweł podoba się Mary. Słyszeliśmy jak Mary zaczęła mówić:
-No więc chciałam Ci powiedzieć…
-Czy będziesz z nią chodzić!!- Mikołaj otworzył drzwi i krzyknął.
Już im więcej nie przeszkadzaliśmy. Pozwoliliśmy im spokojnie porozmawiać. Usiedliśmy na schodach i zaczęliśmy gadać. Po około 15 minutach weszliśmy do środka. Po chwili usłyszeliśmy jak dziewczyny wychodzą z klasy i coś o nas gadają. Mikołaj i Paweł postanowili zamknąć drzwi na klucz. Mikołaj wsadził klucz  do dziurki, ale nie dał rady go przekręcić. Paweł poszedł mu pomóc. Jednak on też nic z tym nie mógł zrobić. Mikołaj, jak zwykle miał jakiś super pomysł. Kopnął klucz nogą, a on się połamał… Jedna jego część została w drzwiach. Po chwili jakoś ją wyciągnęli. Postanowili pójść do sklepu po klej. Po kilku minutach wrócili z Super glu. Oczywiście nie potrafili tego zakleić. Nie minęło wiele czasu, a oni już mieli całe ręce w kleju. Na szczęście jakoś udało się im tego pozbyć. Jeszcze przez pewien czas gadaliśmy i się wygłupialiśmy.

Wieczorem
-Kto Ci się podobał?- Mikołaj przysłał esa.

_______________________________________________________

Jest rozdział drugi :D Jakiś taki dziwny, ale mam nadzieję, że się podoba :)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego