• Wpisów:9
  • Średnio co: 174 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:11
  • Licznik odwiedzin:1 551 / 1748 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
2 miesiące później
-Tak się ciesz, że w końcu wakacje!- powiedziałam do Mary.
-No ja też. Tyle nauki, wszystkiego i na dodatek jeszcze te dziewczyny z naszej klasy…
-Hah, nom. Ale teram możemy od nich odpocząć. Może po wakacjach sytuacja jakoś się zmieni.
-No może, może. Zobaczymy. A tak w ogóle to jak powitamy wakacje?
-Hmm… Może pójdziemy gdzieś z chłopakami?
-Ooo, to świetny pomysł. Zaraz zadzwonię do Mikołaja.
Po rozmowie dowiedziałam się, że Mikołaj i Paweł skończyli już lekcje i za około dwie godziny możemy się spotkać. Wróciłyśmy z Mary do swoich domów. Postanowiłam coś zjeść i się jakoś ogarnąć. Po zjedzeniu obiadu, otworzyłam swoją szafę i jak zwykle stwierdziłam, że nie ma w niej nic sensownego, pomimo iż było w niej mnóstwo rzeczy. W końcu wybrałam brązową spódniczkę, białą bluzkę i trampki. Szybko się uczesałam i wyszłam z domu. Przed spotkaniem z Mary i Pawłem umówiłam się z Mikołajem na przystanku autobusowym, niedaleko naszych domów. Gdy dochodziłam do umówionego miejsca zauważyłam czekającego Mikołaja. Poszliśmy do centrum miasta, gdzie mieliśmy się spotkać z Mary i Pawłem. Gdy już byliśmy wszyscy w komplecie, ustaliliśmy, że pójdziemy na kręgle. Na początku nie za bardzo byłam z tego pomysłu zadowolona, ponieważ nigdy wcześniej w nie nie grałam. Na szczęście, gdy zaczęliśmy grać, to Mikołaj mi wszystko wytłumaczył. Chąc mi bardziej pomóc objął mnie w pasie i chwycił moją rękę z kulą. Rzuciliśmy ją razem i nie wiem jak to się stało, ale wszystkie kręgle upadły. Czas w kręgielni spędziliśmy bardzo fajnie. Następnie poszłam z Mikołajem na długi spacer, a on później odprowadził mnie do domu.

2 dni później
Od samego rana byłam bardzo podekscytowana, ponieważ wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że za miesiąc jedziemy z moją siostrą i rodzicami do mojej przyjaciółki Ali do Anglii. Nie mogłam się już doczekać. Już tyle czasu nie widziałyśmy się z Alą. Okazało się, że rodzice zaplanowali ten wyjazd już dawno ale chcieli zrobić nam niespodziankę.

3 godziny później
Właśnie spotkałam się z Mary w galerii. Postanowiłam kupić sobie coś nowego przed wyjazdem. Chodziłyśmy po sklepach kilka godzin i w końcu nabyłam dwie bluzki, spodenki i strój kąpielowy. Byłam bardzo zadowolona z mojego zakupu. Zmęczona wróciłam do domu i włączyłam skype’a. Zobaczyłam, że Ala jest dostępna. Postanowiłam do niej zadzwonić. Rozmawiałyśmy do późna ustalając szczegóły mojego wyjazdu.

_____________________________________________________

No i jest kolejny rozdział. Mam nadzieję, że się podoba.Napiszcie co o nim sądzicie, co Wam się w nim albo w ogóle w moim pisaniu nie podoba
 

 
2 miesiące później. Wyjazd z zespołem tanecznym

Wyjechaliśmy około północy. Siedziałam z Mary. Po pewnym czasie dosiadł się do nas Mikołaj. Mary postanowiła nas zostawić samych i znalazła sobie wolne miejsce niedaleko. Przez całą drogę rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Piętnaście godzin jazdy minęło nam strasznie szybko. Byłam bardzo szczęśliwa, że mogłam ten czas spędzić z Mikołajem. Martwiło mnie tylko to, że od czasu kiedy zaczęłam z nim chodzić moje relacje z dziewczynami z klasy się pogorszyły. Niby ukrywaliśmy przed nimi nasz związek, ale one i tak były na mnie strasznie obrażone, chyba nawet za to, że w ogóle z nim rozmawiam…
Gdy dojechaliśmy na miejsce byłam strasznie zmęczona. Pokój miałam z Mary i z dziewczynami z klasy Mikołaja.

Następnego dnia

Sytuacja z Natką i dziewczynami się jeszcze bardziej pogorszyła, ponieważ Nata zostawiła na korytarzu torbę z jakimiś rzeczami. Znalazł ją nasz choreograf, wyciągną ze środka jej biustonosz i zapytał czyje to. Ona wzięła torbę i wkurzona poszła do swojego pokoju. Po pewnym czasie, gdy byliśmy z Mikołajem, Mary i dziewczynami z naszego pokoju na podwórku przechodziły koło nas Natka, Klaudia i Olka.
-Fajny masz stanik. – Krzyknęła jedna z dziewczyn stojących koło mnie.
Natka chciała pokazać nam środkowy palec ale trochę jej to nie wyszło, bo po chwili Mikołaj zaczął się śmiać że pokazała go sama do siebie. Przez to one były na mnie jeszcze bardziej wkurzone. Wszystko było takie dziwne, bo straciłam do tej pory bliskie mi osoby, ale zyskałam coś bardzo ważnego- uczucie do Mikołaja, które z dnia na dzień stawało się coraz silniejsze.

5 dni później- powrót

Czas na tym wyjeździe minął strasznie szybko. Sytuacja z Natką i dziewczynami niestety się nie poprawiła, a raczej mogę powiedzieć, że pogorszyła. Dwa dni temu Natka miała urodziny- nawet nie mogłam złożyć jej życzeń, ponieważ się do siebie nie odzywałyśmy. Strasznie źle się z tym czułam. Muszę jak najszybciej się z nimi pogodzić… Z rozmyślań wyrwał mnie Mikołaj.
-Hej śliczna. Mogę się dosiąść?- Zapytał z uśmiechem.
-Oczywiście, że tak.
-A jak tam w ogóle z dziewczynami?
-Bez zmian … Nie wiem co mam robić, bo z ciebie na pewno nie zrezygnuję z ich powodu, ale też głupio mi się tak zachowywać w stosunku do nich.
-Nie martw się na pewno wszystko się prędzej czy później wyjaśni. Zobaczysz. A teraz myślę, że najlepszym wyjściem będzie jak się jeszcze trochę przed nimi poukrywamy.
-Masz rację.
Rozmawialiśmy jeszcze przez długi czas. Później postanowiliśmy choć na chwilę pójść spać. Położyłam się na jego ramieniu i zasnęłam. Gdy się obudziłam zobaczyłam, że już dojechaliśmy. Na miejscu czekali na wszystkich rodzice. Pożegnaliśmy się i rozjechaliśmy do swoich domów.

________________________________________________________

Przepraszam za moją długą nieobecność. Miałam strasznie dużo nauki, ale teraz postaram się dodawać rozdziały częściej.
 

angielskaa-larwaa
 
magiclullabay
 
INFORMACJE O KONKURSIE SĄ JUŻ NA BLOGU . ! .
 

 
Wieczorem
-Kto Ci się podobał?- Mikołaj przysłał esa.
Po chwili odpisałam:
-Ty…
-Będziesz ze mną chodzić?- Wystukałam i bez namysłu wysłałam.
Ale ja jestem głupia. Czemu mu to w ogóle wysłałam? Przecież podoba mi się Łukasz. Ok, Mikołaj też ale Łukasz bardziej. Nie no serio jestem głupia i jak zwykle najpierw coś zrobię, później pomyślę… Nawet nie zastanowiłam się, co zrobię, jeśli odmówi…
Nie minęła nawet minuta, a on odpisał. Nie chciałam otwierać tej wiadomości. Bałam się jego reakcji.
-Tak.
Ucieszyła się, ale nie wiedziałam, jak teraz będzie. Trochę to wszystko dziwne. Nigdy bym nie pomyślała, że tak właśnie zacznie się mój pierwszy związek… Jeszcze długo myślałam, aż w końcu zasnęłam.

Następnego dnia
Od razu po szkole poszliśmy na ‘podwójną’ randkę. Po wczorajszym dniu dowiedziałam się od Mary, że ona i Paweł są razem. Wsiedliśmy do taxi i pojechaliśmy do pizzerii. Na miejscu chłopacy dali nam róże. Bardzo miło spędziliśmy czas. Po około dwóch godzinach rozeszliśmy się. Mary i Paweł poszli na rynek, a ja z Mikołajem do parku. Siedzieliśmy na ławce i rozmawialiśmy. Ustaliliśmy, że na razie będziemy nasz związek trzymać w tajemnicy. W szczególności przed Natką i moją klasą. Nie wiedziałam co będzie, jak ona się dowie, ale na pewno nie będzie zadowolona. Niby nie byłyśmy przyjaciółkami, ale i tak wiem, że nie powinnam jej tego robić. Na razie wiedzieli o tym tylko Mary i Paweł.

Wieczorem
-To koniec.- Napisał.
-Czemu? Co się stało?- Zdziwiona jego wiadomością, od razu odpisałam.
-Widzę, że naprawdę zależy Ci na Łukaszu. Nie chcę być tym drugim.
Nic mu na to nie odpisałam, tylko wylogowałam się z gg. Wiedziałam, że ma rację. Nawet się ucieszyłam, że on to zakończył, bo dziwnie się czułam. Sama chciałam to zrobić, ale nie wiedziałam jak.

2 dni później
Mikołaj chciał do mnie wrócić. Mówił, że zrobił ogromny błąd, że pragnie wszystko naprawić. Nie miałam zamiaru znowu z nim być, jednak te jego prośby coraz bardziej do mnie przemawiały. Dzwonił do mnie cały czas, lecz nie odbierałam. W końcu wyłączyłam telefon. Musiałam w spokoju pomyśleć. Gdy znowu go włączyłam zobaczyłam, że mam nową wiadomość od jego przyjaciółki Darii:
-On naprawdę żałuje, że z Tobą zerwał. Porozmawiaj z nim.
Pomyślałam, że ona może ma rację, chyba powinnam z nim w końcu porozmawiać. Weszłam na gg, a on od razu napisał. Chwilę rozmawialiśmy, aż w końcu zapytał czy dam nam drugą szansę, odpisałam, że muszę się nad tym zastanowić. Sprawdziłam pocztę i zobaczyłam wiadomość, od jakiejś nieznajomej osoby. Po chwili dowiedziałam się, że to Wiktor- mój kolega z klasy. Chciał on się ze mną umówić. Nie miałam pojęcia co mam mu odpisać. Nie chciałam się z nim spotykać, ale też nie miałam zamiaru go ranić. Wtedy zrozumiałam, że chyba jednak chcę być z Mikołajem. Wiktorowi napisałam, że nie mogę, ponieważ mam chłopaka. Od razu po tym weszłam znowu na gg.
-Wiesz, będąc z Tobą czuję się jakoś tak dziwnie, ale bez Ciebie jeszcze gorzej. Jeśli dalej chcesz być ze mną to spróbujmy.- Napisałam Mikołajowi i zdenerwowana czekałam na odpowiedź.
-Oczywiście, że chcę. Popełniłem największy błąd zrywając z Tobą i bardzo Cię za to przepraszam.
Nie wiem co się ze mną dzieje. Czułam się dokładnie tak, jak mu napisałam. Gdy z nim byłam, to miałam wrażenie, jakbym coś traciła. Wydawało mi się, że coś w moim życiu się kończy. Po tym, gdy ze mną zerwał, poczułam ulgę, jednak po pewnym czasie zaczęło mi go brakować.

Wieczorem
Po tym, jak już wszystko sobie z Mikołajem wyjaśniliśmy, zadzwoniła do mnie bardzo zła Nata. Mówiła, że niby Olka widziała mnie, Mikołaja, Mary i Pawła w pizzerii. Krzyczała. Była naprawdę wściekła. Nie zrozumiałam wszystkiego, co mówiła, ale na pewno nie było to nic miłego. Dziś wiem od niej samej, że o wszystkim powiedziała jej Mary – taka z niej była przyjaciółka. Wtedy niczego nieświadoma myślałam, że Natka dowiedziała się przez przypadek...

________________________________________________________

No i jest kolejny rozdział Powiedźcie, co o nim sądzicie, co Wam się w nim nie podoba i w ogóle
  • awatar Life gives nothing, you must take it♥: Fajny;* Wbijaj do mnie;) *_*
  • awatar Gość: Fajnie ci to wychodzi masz talent ;) Może ja zaczne znowu pisać ;p
  • awatar magicllullabay: @gośćnaduśka: Kiedyś pewna osoba opowiedziała mi, co przeżyła, a ja to teraz opisuję, troszeczkę zmieniam i urozmaicam ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
-Czemu? Co się stało?- Szybko zapytałam.
- To koniec. Już nic z tego nie będzie.
-Ale co się stało?
Mikołaj opowiedział mi wszystko. Chciał się z nią umówić, ale ona spanikowała i odpisała mu, że woli go jako przyjaciela. Nie miałam pojęcia jak go pocieszać. Na dodatek miałam ogromny problem, ponieważ Natka nie wiedziała, że ja z nim w ogóle piszę… Bałam się, że gdy się dowie, to będzie bardzo zła.

Kilka dni później
-Jak długo podoba Ci się Łukasz?- zapytał Mikołaj.
-Już od pewnego czasu. Ponad rok.
-Jak ktoś Ci się może przez rok podobać?
-No wiesz nie podobał mi się tylko on przez ten czas..
-A kto jeszcze?
-Nie powiem Ci..
-Powiedz, proszę
-Może jutro. Na razie już idę. Pa
-Papa.
Gdy zeszłam z gg zaczęłam się zastanawiać, co ja robię, przecież nie powiem mu, kto mi się kiedyś podobał… Jak zwykle muszę się załatwić. Jutro w końcu coś mu muszę odpowiedzieć. Kurde, tylko co?

Następnego dnia
Mary powiedziała mi, że jej podoba się Paweł. Ustaliłyśmy, że jeśli ja zagadam do Łukasza, to ona porozmawia z Pawłem. Właśnie była długa przerwa- moja ostatnia szansa by dziś z nim pogadać. Weszłyśmy z Mary do ich klasy. Oczywiście on też tam był. Na razie rozmawiałyśmy z jego koleżankami. Mary cały czas mi mówiła, bym do niego podeszła. Jednak strasznie się bałam. Nagle jego kolega, tak jakby o wszystkim wiedział, zaczął odliczać, patrząc się w moją stronę 10… 9… 8… … 2… 1... Zadzwonił dzwonek. Od razu wybiegłam z jego klasy. Byłam bardzo zła. Moje serce strasznie mocno biło. Weszłyśmy do mojej klasy. Po około 5 minutach pani z biologii zwolniła mnie, Mary i Olkę i poszłyśmy na konkurs. Gdy wróciłyśmy okazało się, że nasza i Łukasza klasa już skończyły lekcje. Olka poszła do Natki, Łucji i Klaudii, a ja z Mary do klasy, gdzie był Mikołaj i Paweł.
-Cześć.- Powiedziałyśmy.
-Siemka.- Odpowiedział Mikołaj
-Hej.-Odparł Paweł.
Chłopcy właśnie rysowali po tablicy. Jak zwykle się wygłupiali. Później przez długi czas rozmawialiśmy. Powiedziałam Mikołajowi, żebyśmy zostawili Mary i Pawła samych, że oni muszą pogadać. Szybko wyszliśmy. Za drzwiami powiedziałam Mikołajowi, że Paweł podoba się Mary. Słyszeliśmy jak Mary zaczęła mówić:
-No więc chciałam Ci powiedzieć…
-Czy będziesz z nią chodzić!!- Mikołaj otworzył drzwi i krzyknął.
Już im więcej nie przeszkadzaliśmy. Pozwoliliśmy im spokojnie porozmawiać. Usiedliśmy na schodach i zaczęliśmy gadać. Po około 15 minutach weszliśmy do środka. Po chwili usłyszeliśmy jak dziewczyny wychodzą z klasy i coś o nas gadają. Mikołaj i Paweł postanowili zamknąć drzwi na klucz. Mikołaj wsadził klucz do dziurki, ale nie dał rady go przekręcić. Paweł poszedł mu pomóc. Jednak on też nic z tym nie mógł zrobić. Mikołaj, jak zwykle miał jakiś super pomysł. Kopnął klucz nogą, a on się połamał… Jedna jego część została w drzwiach. Po chwili jakoś ją wyciągnęli. Postanowili pójść do sklepu po klej. Po kilku minutach wrócili z Super glu. Oczywiście nie potrafili tego zakleić. Nie minęło wiele czasu, a oni już mieli całe ręce w kleju. Na szczęście jakoś udało się im tego pozbyć. Jeszcze przez pewien czas gadaliśmy i się wygłupialiśmy.

Wieczorem
-Kto Ci się podobał?- Mikołaj przysłał esa.

_______________________________________________________

Jest rozdział drugi Jakiś taki dziwny, ale mam nadzieję, że się podoba
  • awatar angeeela ♥: fajne :*
  • awatar magicllullabay: dziękuję za uwagę :)
  • awatar Gość: konczy sie zawsze na esemesie skoncz na czyms innym :) ale tak to, to fajne :) czekam na kolejne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wszystko zaczęło się dawno. Chyba nawet wcześniej niż nam się wydawało. Może byliśmy po prostu za młodzi. Widocznie gdybyśmy byli starsi to mogłoby się to inaczej skończyć…

Trzy lata temu
Szkolna wigilia.
-Hej dziewczyny muszę wam coś powiedzieć.- Oznajmiła Natka.
-Ok, mów.- Odpowiedziałyśmy razem z Klaudią.
-Tylko nie tutaj. Chodźmy w jakieś inne miejsce.
Poszłyśmy do pustego pomieszczenia, gdzie mogłyśmy spokojnie porozmawiać.
-No więc… Od pewnego czasu podoba mi się Mikołaj…- Powiedziała Natka.
Dobrze wiedziałam, że ona leci tylko na jego kasę , ale mimo wszystko chciałam pomóc jej go zdobyć. Razem z Natką i Klaudią ustaliłyśmy, że pomożemy sobie nawzajem. Mi podobał się Łukasz, Nacie Mikołaj, a Klaudii jakiś jej kolega, którego nie znałyśmy.

2 miesiące później- bal karnawałowy

Łukasz, Mikołaj i Paweł siedzieli na ławce. Żaden z nich nie tańczył.. Wpadłam na pomysł, żeby powiedzieć Mikołajowi, by zatańczył z Natką. Oczywiście od razu powiedziałam o tym Łucji, a ona Olce. Jak zwykle Olka musiała być najważniejsza i najfajniejsza, wzięła Łucję i poszły do Mikołaja beze mnie… Po długich namowach Mikołaj się zgodził i zatańczył z Natką. Po tańcu Natka przyleciała do nas uradowana. Chciała jeszcze do niego jakoś zagadać ale tamtego dnia już nie wyszło.

Wieczorem
Gdy usiadłam do komputera zobaczyłam, że Mikołaj założył sobie facebooka. Od razu zaczęliśmy ze sobą pisać. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach. W końcu zaczęłam się go pytać o Natkę.
-Podoba Ci się Nata?- Zapytałam.
-Nie powiem Ci.
-No ale co, nie lubisz jej?
-Nie no, tego nie powiedziałem.
-Czyli Ci się podoba.
-..No dobra, tak, podoba mi się. A kto Tobie się podoba?
-Nieważne.
-Ja Ci powiedziałem..
-No dobrze powiem Ci. Mi podoba się Łukasz…
Rozmawialiśmy do późna. Powiedziałam mu, że on również podoba się Natce.. Dałam mu jej numer, a on od razu zaczął z nią pisać.
***
Mikołaj cały czas starał się zbliżyć Łukasza do mnie, ale coś nie za bardzo mu to wychodziło. Łukasz jedynie ciągle się na mnie w szkole patrzył, ale nic więcej.. Natka non stop gadała o Mikołaju.
Tydzień później
-Nienawidzę jej. Nienawidzę!!!- Napisał...
_______________________________________________________
Mam nadzieję, że się podoba Komentujcie i piszcie co o tym sądzicie.
 

 
Właśnie zaczęły się ferie. Nie miałam żadnych planów na dzisiejszy wieczór. Zrobiłam sobie kubek gorącego kakao, poszłam do swojego pokoju i włączyłam muzykę. Leciała właśnie piosenka, która przywiodła wszystkie wspomnienia. Zaczęłam rozmyślać nad tym, co się wydarzyło w ciągu ostatnich trzech lat. Przez ten czas moje życie całkowicie się zmieniło. Chyba nigdy bym nie uwierzyła, gdyby ktoś mi wtedy powiedział, co się stanie. Czasem zastanawiam się, czy gdybym mogła cofnąć czas, to czy w niektórych sytuacjach postąpiłabym inaczej. Chciałabym wiedzieć, czy gdybym nie poznała niektórych osób, czy teraz byłoby inaczej. W sumie, to nie żałuję chyba niczego, co się do tej pory zdarzyło, ale mimo wszystko mogłoby być lepiej. A oto moja historia…

_______________________________________________________
Wiem, że trochę krótki. Rozdziały postaram się pisać dłuższe.
  • awatar Gość: Fajne :)
  • awatar Elektra *-*: Świetny! Będę tu często zaglądać. Czekam na następne opowiadanie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
~~Oksana (Oxa)- główna bohaterka; ma 14 lat; chodzi do 2 klasy gimnazjum; ma około 160 cm wzrostu i długie blond włosy,
~~Mikołaj-ma 15 lat; chodzi do 3 klasy gimnazjum; ma bogatych rodziców; jest bardzo popularny w szkole; ma ponad 180 cm wzrostu; brunet,
~~Natka, Łucja, Klaudia- przyjaciółki Oxy; chodzą razem do jednej klasy,
~~Paweł i Łukasz- przyjaciele Mikołaja,
~~Mary- trzy lata temu przyjaźniła się z Oxą,
~~Olka- koleżanka z klasy,
~~w opowiadaniach będą pojawiać się również koledzy z obu klas i inni,
~~bohaterowie znają się od podstawówki.
 

 
Na tym blogu zamierzam pisać opowiadania i zamieszczać różne opisy, mam nadzieję, że się spodoba
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›